AKTUALNOŚCI

Produkcja energii z OZE spada

zarowka

 

  Jak pisze Justyna Piszczatowska i Rafał Zasuń, produkcja energii z OZE wyniosła w styczniu bieżącego roku 2049 GWh, a więc w porównaniu z poprzednim rokiem spadła o jedną czwartą, w ujęciu rocznym zaś o 8%. Sprzyja to wzrostowi cen zielonych certyfikatów, ale zagraża krajowemu planowi OZE na 2020 rok.

 

  Według styczniowych statystyk Agencji Rynku Energii, produkcja energii z biomasy obniżyła się o prawie 50%. Widać to zarówno porównując miesiąc do miesiąca, jak i rok do roku. Wyniki te wskazują, że postanowienia nowej ustawy o OZE o zakończeniu wsparcia dla współspalania biomasy z węglem już przynoszą skutki.

 

  Jeden z menadżerów dużej firmy energetycznej przyznał, że po wejściu w życie nowych zasad elektrownia ograniczyła współspalanie biomasy o 80%. Kolejne miesiące przyniosą następne spadki, ponieważ przy obecnej relacji cen węgla i biomasy oraz jednoczesnym braku wsparcia technologia ta stała się nieopłacalna.

 

  Tymczasem produkcja energii w dedykowanych instalacjach biomasowych wzrosła. Wynika to ze spadku cen surowca. Jednak i tu poziom produkcji będzie się zmieniał w zależności od relacji cen biomasy, węgla i zielonych certyfikatów. Powód jest ten sam: ograniczenie wsparcia dla tej technologii.

 

  Co to oznacza dla polskiego rynku energetycznego? Przede wszystkim spadającą podaż zielonych certyfikatów. Jeżeli produkcja zielonej energii będzie utrzymywać się na poziomie niższym niż we wcześniejszych okresach, doprowadzi to do stopniowej redukcji nadpodaży zielonych certyfikatów. Przełoży się to na wzrost cen świadectw pochodzenia w kolejnych miesiącach.

 

  Obecna sytuacja pokazuje, że mimo włączenia do systemu w tym roku ponad 1 GW nowych farm wiatrowyh, Polska oddala się od spełnienia celu udziału produkcji energii z OZE w 2020 roku.

 

  Źródło: wysokienapiecie.pl, dostęp: 15.03.2016. Fot. www.energocity.pl
15 marca 2016